Testujemy wegańskie gotowce - racuchy owsiane Sante

19:30

Zdarza się, ze doskwiera nam brak czasu lub objawia się u nas skrajne lenistwo. Sięgamy wtedy po różne sklepowe gotowce, które wystarczy podgrzać lub zalać jakimś płynem. Ostatnio w sklepie rzuciły mi się w oczy gotowe racuchy firmy Sante. Jadłem je już kiedyś, dosyć dawno, miałem związane z nimi jakieś nikłe, ale pozytywne wspomnienia, więc kupiłem.

Teoretycznie na opakowaniu proponują dodać kefir, ale mleko roślinne równie dobrze się sprawdza w tej roli. Po prostu dajemy go kapkę mniej (rzadsza konsystencja). Racuchy trzymają się kupy i nie rozwalają podczas smażenia. Zauważyłem, że absorbują wyjątkowo dużo oleju. Jeśli chodzi o smak, są rzeczywiście bardzo dobre. W składzie nie ma różnych dziwnych, niezidentyfikowanych produktów.

Głównym mankamentem, który jednak o wszystkim przesądza na minus, jest cena. Kupiłem produkt na przecenie za 3,15 (normalnie 4,50) co i tak wydaje mi się dość wygórowaną ceną za 200g mąki zmieszanej z otrębami, kilkoma rodzynkami, cukrem, solą. Robiąc to samo w domu, a nie jest to jakaś super wyszukana mieszanka, wydalibyśmy maksymalnie złotówkę. Przy prawie żadnym nakładzie pracy. A najdroższe składniki tak czy tak trzeba dodać samemu.Tak wiec smak na tak, cena bardzo na nie.




Może Cię zainteresuje:

1 komentarze

  1. Ja przechodzę obojętnie obok nich, choć już kilka razy podobnie jak Ty miałam naprawdę niezłą okazję cenową na ten produkt. I choć lubię Sante, to te racuchy mnie nie pociągają :))

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Subscribe