Odgrzebywanie starego bloga i śniadanie na wypasie

13:17

Niektórzy być może kojarzą mojego starego bloga (Kulinarne Atelier), który prowadziłem jakieś 2 lata temu. Prowadzenia zaprzestałem z różnorakich przyczyn i powodów. Po pierwsze brak czasu, a także i motywacji. Gdy już czasu było więcej stwierdziłem, że nie podoba mi się jego wygląd. Również nazwa i adres wydały mi się zbyt pompatyczne, więc cały projekt porzuciłem.

Jakiś czas temu spróbowałem przetransportować całość tutaj, ale po jakimś tygodniu stwierdziłem, że nie jestem zadowolony z tej całej operacji i jakości, i wartości merytorycznej sporej części postów. Decyzja na chwile obecną jest następująca: ogarnąć to co się nadaje do publikacji, obrobić i opublikować :)

Wyczerpany tymi rozważaniami, byłem zmuszony do porządnego zjedzenia. Zrobiłem sobie wypasione śniadanko: kanapki z guacamole, kiełkami i wędzonym tofu. Do tego naleśnik kakaowo-orzechowy oraz sok wyciskany z pomarańczy (którego na zdjęciu nie ma). Trochę to dziwne jeść chleb pierwszy raz od ponad jakiegoś miesiąca (nie jestem fanem chleba).

Jeśli chodzi o skład naleśnika: mąka, mleko ryżowe, bardzo dużo kakao, 1 banan (zmiksowany), cynamon, łyżka mielonych orzechów laskowych. proporcje na oko.




Może Cię zainteresuje:

0 komentarze

Like us on Facebook

Subscribe