Notatki z życia, czyli wystawy i wyżerka

14:48

Trochę rzeczy się działo w czasie ostatnich dni. Przejechałem wyjątkowo dużo kilometrów. Poznałem kawałek śląska i od tej lepszej i niestety też od tej złej strony. Autobusy to wyjątkowe miejsce do obserwacji różnych społecznych odchyłów. Ale nie o tym tym razem (choć może poświęcę temu w niedalekiej przyszłości osobny wpis). Po dosyć długiej drodze autobusem dotarłem do znajomych, po jakimś czasie zebrało nam się sporo jedzenia, bo każdy miał coś swojego przygotować. Oczywiście po wegańsku. Ja zrobiłem ciacho:


A tak wyglądał stół; dzięki za foty!


Miałem jeszcze być przelotem w Bytomiu na wykładzie na temat ciała w sztuce. Tłumów nie było, ale co tam. Pooglądałem też trochę prac.





Śpieszyliśmy się tego samego dnia na wystawę Beksińskiego do Kato, ale po przyjściu (o czasie) okazało się, że nie da się już wepchać, nic nie widać i na dodatek jest tak duszno, że po paru minutach by człowieka wynosili. Jedyne co dojrzałem to powiewający przez kilka minut kawałek folii więc sobie odpuściliśmy. Były też frytki w Kato.

Jako, że nieco wejść było na bloga pod hasłem "czy można zamówić pizzę bez sera" lub hasłami pokrewnymi, informuję, iż można. Za swoją dałem bodajże 7,80. Mała pizza w sam raz dla jednej osoby z dowolnymi składnikami. U mnie to pomidory, pieczarki, oliwki, papryka.


Jakość zdjęcia nie powala bo robione komórką. Generalnie nie zdarzyło mi się, żeby ktoś mi odmówił zrobienia pizzy bez sera. trzeba tylko prosić. Czasem się dopytują czy na pewno albo całkiem, ale to zrozumiałe. Niektóre pizzerie same z siebie mają już w ofercie pizze bez sera. I nie wstydźcie się prosić czy pytać, to żaden kłopot nie posypać pizzy serem przed wsadzeniem do pieca.

Może Cię zainteresuje:

0 komentarze

Like us on Facebook

Subscribe