Przedmajowe zakupy i makaron z paprykami

15:13

Trzeba było się przygotować na długi weekend i zrobić zakupy. Stwierdziłem, że może poruszę ten temat, szczególnie dla osób, które dopiero myślą o weganizmie, żeby mogły zobaczyć, jak wyglądają przykładowe zakupy. Trzeba jednak mieć na uwadze, że co inna osoba, to inny zestaw produktów. Ja generalnie kupuję mało przetworzonych gotowców. Zazwyczaj jest to tylko tofu/mleko roślinne (chociaż ostatnio skłaniam się raczej ku temu aby samemu robić, bo wychodzi o wiele taniej, ale o tym innym razem). Niby staram się nie kupować bardzo niesezonowych warzyw/owoców, ale jak najdzie mnie ochota to nie mam serca sobie odmówić. No i cena też jest sama w sobie czynnikiem zniechęcającym. A tak oto przedstawiają się zakupy w większości:


Zatem:
- po 2 puszki soczewicy i ciecierzycy
- 2 awokado
- 3 kostki tofu
- pumpernikiel
- ok. 1/2 kg pieczarek
- 6 cukinii
- pasta węgierska, co do której mam wątpliwości, no ale zobaczymy
- ćwiartka arbuza
- jakaś kapusta
- odrobina truskawek, trochę pomidorów (wiadomo, sprowadzane, ale miałem cholerną chcicę)

Poza tym:
- ponad 3kg bananów upolowane za 6zł na rynku
- kiść rabarbaru
- kilogramy ukochanej cebuli


Na dokładkę makaron z paprykami. poszła na to 1 zielona i 2 czerwone papryki. pokrojone i uduszone. Do tego dorzuciłem 2 duże cebule posiekane i podsmażone na oliwie, pół główki czosnku. Całość obsypana zawrotną ilością kurkumy i chili. Porcja starczyła mi na 2 posiłki.


Może Cię zainteresuje:

2 komentarze

  1. pasta Polsoja rzeczywiście szału nie robi, dużo lepsze pasztety Sante albo pasty w słoiczkach od Primaviki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jakaś kapusta tylko młoda ;>

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Subscribe